Chore krowy to duże straty – miej pod kontrolą zapalenie wymienia

Autor: admin dnia 12 października 2012

Podkliniczne zapalenie wymienia, czyli Mastitis Subclinica, to choroba, która dotyka bardzo duży odsetek krów. Co więcej, wystarczy jedna chora krowa, aby zapalenie rozprzestrzeniło się niemal na całe stado. A należy wiedzieć, że choroba ta przekłada się nie tylko na gorszy stan zdrowia bydła, ale także na znacznie gorszą jakość mleka i zmniejszoną jego ilość. Podobnie rzecz się ma z produktami z niego wytworzonymi: są gorsze jakościowo, szybciej się psują i gorzej smakują.

Komórki somatyczne a zapalenie wymienia

Czym jednak jest owo Mastitis? Jest to stan podwyższonej ilości komórek somatycznych w wymieniu, czyli obumarłych komórek tkanki gruczołowej oraz białych ciałek krwi. W mleku zdrowej krowy znajduje się ich około 100 tys., choć wartości te mogą lekko wahać się w zależności od pory roku – latem jest ich nieco więcej. Ich wzrost najczęściej związany jest jednak z reakcją obronną organizmu wówczas, gdy zostaje zaatakowany przez bakterie gronkowca, paciorkowca czy E. coli. Rozwój stanu zapalnego w gruczole mlekowym, to nie tylko stopniowe zanikanie syntezy składników mleka i zmniejszanie się zawartości kazeiny oraz laktozy, ale także zwiększanie przepuszczalności naczyń krwionośnych wymienia. Co oznacza, że zamiast mleka z gruczołu wydobywa się wydzielina surowicza lub ropna. Wiąże się to ponadto ze wzrostem ilości białek serwatkowych, takich jak albuminy, immunoglobuliny, LKS czy OLD.

Wykrywacz zapalenia u krów

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Te i inne powody sprawiają, że kwestią niezwykle istotną jest, aby zapalenie wykryć w jak najwcześniejszym stadium jego rozwoju. W jaki sposób? Prawdą jest, że nawet najbardziej doświadczony hodowca – ani na oko, ani nawet smakując mleko – nie zauważy, że krowa zaczyna mieć problemy ze zdrowiem, kiedy choroba ma charakter utajony. A taki niestety ma zazwyczaj. I taki powoduje najwięcej strat.

Poziom komórek somatycznych w wymieniu można mierzyć za pomocą specjalnych płynów dolewanych do mleka. Metoda ta uchodzi jednak za mało precyzyjną i jedynie poglądową. Inny sposób to regularne wysyłanie próbek do laboratorium, który choć zdecydowanie bardziej skuteczny, to jednak – w perspektywie czasu – bardzo kosztowny. Istnieje jednak metoda, która pozwala na samodzielne – bardzo dokładne i względnie niedrogie – badanie stada. Można to bowiem czynić za pomocą elektronicznego wykrywacza Mastitis firmy Dramiński. Jest on w stanie wykryć podkliniczne zapalenie wymienia, ponieważ w sposób precyzyjny mierzy oporność elektryczną mleka. A ta zmniejsza się, gdy w mleku pojawia się zwiększona ilość soli – objaw charakterystyczny dla Mastitis. Badanie warto przeprowadzać przed każdorazowo udojem.

Do wyboru jest m. in. 1-kubkowy wykrywacz Mastitis:

wykrywacz zapalenia u krów mastitis

oraz 4-kubkowy z odczytem 4 ćwiartek (najlepszy dostępny na rynku model, gdyż za jednocześnie wskazuje pomiar ze wszystkich 4 ćwiartek):

wykrywacz zapalenia u krów

12paź