Cielenie się krów: zwiastuny, przygotowania i poród

Autor: admin dnia 8 listopada 2012

Zdrowa krowa powinna wydać na świat przeciętnie około 6 cieląt. Biorąc więc pod uwagę fakt, że wielkość przeciętnego stada zazwyczaj waha się pomiędzy 20 a 80 sztukami bydła, to łatwo przeliczyć, ile razy przychodzi hodowcom zmagać się z porodami swych podopiecznych.

Naturalne cielenie trwa średnio kilka godzin, jednak można je ułatwić zarówno krowom, jak i sobie samym. Bo chociaż samice potrafią radzić sobie bez niczyjej pomocy, to wielokrotnie ich cierpienia trwają bardzo długo. A niejednokrotnie zdarzają się także komplikacje. W celu więc zapobiegania jednemu, jak i drugiemu zjawisku, zostało wymyślone specjalne urządzenie wspomagające cielenie, czyli tzw. wycielacz.

Zacznijmy jednak od odpowiedzi na pytanie, kiedy w ogóle możemy spodziewać się porodu?

Zwiastuny porodu

Rzecz jasna przede wszystkim wtedy, kiedy upłynie dziewiąty miesiąc ciąży. Mniej więcej w tym czasie pojawiają się jednak także pewne symptomy zwiastujące rychłe ocielenie się zwierzęcia. Zaliczymy do nich nabrzmiałość wymienia, w którym zaczyna gromadzić się siara, obrzmienie sromu, wypływ bezbarwnego śluzu z pochwy czy pojawienie się siary w gruczole mlecznym. Na kilka/kilkanaście godzin przed porodem u nasady ogona rozluźniają się wiązadła, tworząc jednocześnie specyficzne wklęśnięcia w okolicy krzyżowej części kręgosłupa. Krowa staje się także nadpobudliwa i niespokojna, co przejawia się wydawaniem podejrzanych odgłosów przypominających porykiwania. Bardzo często również naprzemiennie kładzie się i wstaje, co jest objawem rozpoczęcia się parć porodowych.

Poród z wycielaczem

Sam poród powinien odbywać się w dobrych, higienicznych warunkach, a więc w pomieszczeniu suchym i dobrze wyściełanym słomą. Może to być legowisko krowy lub specjalnie do tego celu przystosowane pomieszczenie, zwane porodówką.

Należy pamiętać, że przed porodem dwukrotnie pojawia się u krowy pęcherz porodowy. Pierwszy po pewnym czasie samoczynnie znika (dlatego nie wolno go przebijać) i dopiero drugi świadczy o rozpoczętym na dobre porodzie. Również wtedy powinno nastąpić rozszerzenie się otworu pochwy, a naszym oczom winny ukazać się przednie nóżki cielęcia, skierowane podeszwami do dołu, na których ułożona jest główka. Jest to najczęstsze położenie cielaka, zwane główkowym. Dopiero w tym momencie, o ile pęcherz sam nie pękł, należy go przerwać. Dodajmy, że spotykane jest także położenie pośladkowe, które ma miejsce wtedy, kiedy zwierzę rodzi się tylnymi nóżkami do przodu.

Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, przebieg porodu można uprościć, stosując wspomagacz do wycieleń. Znacznie przyspiesza on cielenie, przez co sprawia, że jest ono mniej bolesne dla zwierzęcia i mniej uciążliwe dla gospodarza.

Podczas jego stosowania trzeba być oczywiście ostrożnym, aby nie wyrządzić krzywdy ani rodzącej matce, ani jej dziecku.

przyrząd porodowy dla krówFot: Wycielacz dla krów BioVet

A warto wspomnieć, że nowoczesne przyrządy porodowe są łatwe w użyciu. Na przykład obsługa wycielacza BioVet polega na tym, że linki zaczepia się o kopyta cielęcia, a głowicę o zad, po czym za pomocą specjalnej wajchy pociąga się raz za jedną nogę, raz za drugą. Działanie to przypomina naturalny ruch zwierzęcia, z tą jednak różnicą, że go znacznie ułatwia. Ów mechanizm dźwigniowy, który tu zastosowano, skonstruowany został na bazie mechanizmu grzechotkowego, stosowanego do tej pory w podnośnikach samochodowych.

Rzeczony przyrząd wykonany jest z twardego aluminium (a nie ze stali, jak wiele tego typu urządzeń), co powoduje, że jest on nie tylko wytrzymały, ale także bardzo lekki, poręczny i, co również, istotne, mniej podatny na rdzewienie.

Głowica posiada natomiast gumowe obrzeże, dzięki czemu zapewnione jest lepsze i dokładniejsze opieranie. Nie bez znaczenia jest także fakt, że można ją rozbudować o specjalną ramę podtrzymującą, która sprawdza się zwłaszcza przy długotrwałych i skomplikowanych porodach. Ogranicza także ilość osób wymaganych przy porodzie z dwóch do jednej.

Pamiętajmy jednak, że wtedy, kiedy pojawiają się poważne komplikacje, a nie mamy fachowej wiedzy i doświadczenia, powinniśmy wezwać do pomocy weterynarza.

Wyparcie łożyska

Końcowym etapem porodu jest wypieranie przez matkę łożyska, trwające zazwyczaj maksymalnie do 12 godzin po wyparciu płodu. Naszą powinnością jest ocenić, czy zostało ono wydalone w całości, bo jeżeli choćby część została w macicy, to będzie się ono w niej rozkładać, doprowadzając do chorób lub nawet niepłodności krowy.

Nie zapominajmy także, aby po porodzie zdezynfekować cielakowi pępowinę jodyną, a jego samego położyć na czystej słomie i oczyścić mu ze śluzu nozdrza i pyszczek. Jeżeli zaś okaże się, że jest zanadto opite wodami płodowymi lub nadmiernie wycieńczone, należy podnieść go za tylne nogi i przez jakiś czas potrzymać w tej pozycji. Powinien on także szybko wypić siarę. U nowonarodzonego zwierzęcia zaniepokoić powinna nas biegunka i podwyższona temperatura, przekraczająca 39 stopni Celsjusza.

8lis

Odpowiedzi: 7 do wpisu “Cielenie się krów: zwiastuny, przygotowania i poród”

  1. Jędrzej pisze:

    W sumie to duże udogodnienie. Znajomy ma cos podobnego i naprawde sobie taki wycielacz chwali. Ja sie jeszcze zastanowie.

  2. Jędrzej pisze:

    a może osoby, które mają taki wspomagacz podzielą się opiniami?

  3. Feliks pisze:

    Ja kiedys pomagałem teściowi przy cieleniu, bo on ma cos takiego (ale nie wiem czy akurat ten model), no i doświadczenie przyznam bezcenne :D Chociaż powtarzać tego już raczej bym nie chciał ;)

    Ale urządzenie rzeczywiście pomagało i ulatwiało, a tesc ogólnie bardzo je sobie chwali.

  4. jurek pisze:

    Mam cos takiego i także polecam. Co prawda bez ramki nie idze zrobic tego samemu, ale we dwóch idzie naprawdę sprawnie.

  5. Krystyna pisze:

    Dobrze, że teraz ułatwia sie zwierzętom życie w tylu różnych sprawach. Sama jestem matka wiec wiem jaki to ból taki poród. A krowy na pewno cierpia nie mniej niz ludzie.

  6. Natalia pisze:

    Moim zdaniem ten wycielacz dla krow nie jest taka zla rzecza, ala ja pracuje przy krowach od roku i pomoglam krowom wycielac sie juz 19 razy i wiem z wlasnego doswiadczenie ze lepiej jest wlasnorecznie pomagac krowom sie cielic i dla gospodarza i dla krowy jest to lepsze bo tworzy sie miedzy nimi wieksza wiez.

  7. Maciek pisze:

    Pracowałem na dużej farmie bydła (500 porodów co roku). Bez wycielacza się nie obędzie. Chociaż użycie wycielacza proszę traktować jako ostateczność. Najlepiej jak krówka sama się cieli.

Zostaw odpowiedź